Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

#1
Rainbow 
Imiona postaci: Andrzej
Pseudonim: Bezimienny
Nazwisko: Szpak
Data urodzenia: 12 sierpnia 1989
Płeć: Mężczyzna
Wzrost: 189
Waga: 79
Grupa: Nekromanta

Wygląd: Bezimienny to mężczyzna wysoki, bo mierzy sobie 189 centymetrów wzrostu. Z racji tego, że uważa się za bóstwo, poświęca wręcz zbyt dużo uwagi swojemu wyglądowi, więc nigdy się jakoś szczególnie nie zapuścił. Waży 79 kilogramów i... jest całkiem wysportowany. A przynajmniej na tyle, żeby dogonić małe dziecko w lesie i przypadkiem wbić mu nóż w plecy. Małe skurwy... dzieci, rzecz jasna, bardzo szybko biegają. Ubiera się dość schludnie, prawdopodobnie po to, żeby nie wyróżniać się zbytnio z tłumu, ponieważ mogłoby przynieść mu to trochę kłopotów. Niestety, jego niesamowicie wysokie IQ i nieprzyjemne komentarze towarzyszącego mu ducha seryjnego mordercy nie pomogły mu wpaść na to, że to i tak nic mu nie da, bo jest albinosem i ludzie i tak gapią się na niego z przerażeniem.
Charakter: Bezimienny to osoba dość trudna do ogarnięcia. Większość (nieświadomych jego skłonności do zarzynania jak świni wszystkiego co się rusza) ludzi ma go za zwyczajnego debila. Ci, którzy dowiedzieli się o jego nieludzkich zapędach – zostali już dawno zabici i zjedzeni, a ich kości spoczywają na dnie losowego jeziora. Chłopak, a właściwie już mężczyzna jest nie tylko seryjnym mordercą, ale i kanibalem. Do drugiej rzeczy stopniowo nakłaniał go jego duch, który sprawił też, że albinos stał się aż takim psychopatą. Potwór ten, ponieważ tak można go już nazwać, morduje po to, by poczuć wyższość nad inną osobą. Widok krwi sprawia, że zdarza mu się wariować. Przepełniają go arogancja, pycha, duma i nieposkromione pragnienie władzy nad innymi. W jego wymarzonym świecie każdy jest marionetką, gotową oddać mu się w każdym calu i wiernie służyć, do czasu, aż nie znudzi się swojemu panu. Uwielbia słyszeć kobiece, najlepiej dziecięce krzyki. Wspominanie o jego dzieciństwie i rodzinnym mieście wywołuje u niego atak paniki.
Historia: Jego pierwsza ofiara miała na imię Alicja. Była córką alkoholika i niewytrzymującej z nim psychicznie matki, która wyżywała się na niczego niewinnej córce. Wiedział o tym, co dzieje się u niej w domu, ponieważ była jego sąsiadką. I pewnego dnia przysiągł, że pomoże jej uciec. Zaplanował ten dzień. Przemyślał wszystko kilka razy, ale i tak nie był pewien, czy to co robi ma jakikolwiek sens, ale ostatecznie młoda jeszcze wtedy dziewczyna skończyła martwa. Nie chciał jej zabijać. Chciał ją tylko wykorzystać, ale szamotała się tak bardzo, że zacisnął dłonie na jej szyi i dusił, aż nie przestała się ruszać. Pamiętał jak przez mgłę łzy spływające po jego policzkach, kiedy próbowała go z siebie zrzucić, walcząc o przetrwanie z większym i silniejszym od siebie przeciwnikiem. Gdzieś w głębi wiedział, że gdyby puścił, poddałaby się i pozwoliła mu na wszystko, żeby tylko darował jej życie. Właśnie tej nocy zdał sobie sprawę z tego, że nie potrafi. Siedział na podłodze obok łóżka, na którym znajdowało się jej martwe, chłodne już ciało, w którym doszedł już po chwili, kiedy wydała z siebie swoje ostatnie tchnienie.
Siedział tak i patrzył się w nicość, przywołując wspomnienia ze swojego wczesnego dzieciństwa, kiedy podobnie skończyła jego matka. Czy to, co właśnie uczynił było efektem chaosu w głowie, który pozostawił mu w spadku tatuś?
„Jaki ojciec, taki syn” przeszło mu przez myśl. Wstał z miejsca i poszedł do łazienki, żeby przemyć twarz. Uczucie pustki, które go wypełniało nie pozwalało nawet spojrzeć w oczy samemu sobie. Miał ochotę krzyczeć, jednak z jego gardła nie wydobywał się żaden dźwięk. Chciał zobaczyć jej więcej. Chciał ukarać się za to co zrobił własną śmiercią, jednak był zbyt wielkim tchórzem, żeby wyrwać sobie włosa z głowy, a co dopiero dźgnąć się nożem, lub owinąć sobie wokół szyi sznur i kopnąć krzesło, które jest ostatnią rzeczą dzielącą go od zawiśnięcia. Pozbył się ciała. Rodzice dziewczyny zgłosili jej zaginięcie po kilku dniach. Policja nigdy jej nie odnalazła.
Kiedy miał w sobie jeszcze trochę z normalnego człowieka nie był pewny, jak bardzo Bóg nienawidził go, by ze wszystkich miejsc na Ziemi wysłać go akurat w to miejsce, gdzie jebane 2000 lat temu znajdowała się ulica Niemierzyńska, a na niej, jako zasłużony w wojsku Polak osiadł Józef C., którego świat zapamiętał jako Rzeźnika z Niebuszewa. Chaos, jaki swoją obecnością duch wywołał w jego głowie sprawił, że Bezimienny był w stanie mu zaufać. Przynajmniej w pewnym stopniu. Nazywał go Fleischer i jak idiota słuchał się go, spełniając jego najbardziej wygórowane zachcianki. On zaś, określał go za to mianem swojego syna, bowiem ostatnią rzeczą, o której to pomyślał 3 listopada 1952 r. o godz. 17.45, kiedy wykonywano jego karę śmierci było to, że jego pierworodny nie nadawał się na jego następcę. Żałował, że pozwolił mu się urodzić i był dumny z tego, że to on mógł zakończyć jego żałosny byt na tym świecie. Był jego alfą i omegą. Był jego początkiem i końcem.
Bezimienny nie był już mordercą. Stał się monstrum, którego nikt nie mógł powstrzymać. Kochał patrzeć, jak w oczach jego ofiar gasło życie, jak opadali bezwładnie na ziemię, jak wydawali swoje ostatnie tchnienie. Kochał uczucie, które towarzyszyło smakowaniu ich mięsa i niedługo później, tak samo jak jego mentor – patrzenie jak inne, „czyste” osoby częstowały się kawałkami członków własnej rodziny. Poszerzał horyzonty o, jak to określał, coraz to nowsze doznania i zataczał się jeszcze bardziej, prawie całkowicie tracąc swoje człowieczeństwo.
Czasami można go spotkać i w ciszy porozmawiać. Czasami.
Kolejnego spotkania lepiej unikać, bo nigdy nie wiadomo jakie miał wobec nas plany.

Informacje dodatkowe:
» Jest kanibalem.
» Lubi słuchać rapu.
» Chce zostać Królem Szamanów, ponieważ uwielbia wszystko kontrolować.
» Ewentualnie mógłby wskrzesić wszystkich ludzi których zabił i zabić ich jeszcze raz.


Ekwipunek: Nóż rzeźnicki, Desert Eagle, rower ze szpanerskimi koralikami w szprychach i wstążeczkami, jeszcze jeden nóż, scyzoryk, kości jego ducha.
Karta Ducha: Rzeźnik z Niebuszewa
Barwa furyoku: Czarne jak moja dusza
Atuty: » Walka bronią krótką I
» Kontrola furyoku I
» Siła I
Odpowiedz
#2
Akcept
Dodaj jeszcze "Post pod KP" c:
[Obrazek: 7S4CB30.png]
Odpowiedz
#3
Zmiany w wyglądzie: -
Zmiany w charakterze: -
Postęp fabularny:
» Linki do wątków i sesji (prowadzonych oraz zakończonych), mogą być wzbogacone o własne opisy

Ważne osoby:
» -
Ekwipunek: ???
Karty Ducha: » Rzeźnik z Niebuszewa
Atuty:
» Walka bronią krótką I
» Kontrola furyoku I
» Siła I

Umiejętności:
» Jedność
Pole dodatkowe: Czyżbym nie miał nic dodatkowego?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości