Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

#1
Miano: Fenée
Grupa: Prosto z natury


Wygląd: Niezależnie pod jakim kątem się na niego patrzy, to coś przypomina fenka. Jednoskrzydłowego. Sugerują to drobny pyszczek, przydługie uszy z frędzlami jak pędzle. Są one zwieńczone pojedynczymi piórkami z goła przypominające rybie ości. Ciałko na ogół ciężko przyrównać do czegokolwiek, bo korpus wydaje się być umięśniony, a do którego przytroczone są kangurze nogi i długie łapki o krecich pazurkach. Gdzie uszy odchodzą od czubka głowy, pod nimi sterczy pęk rozcapierzonych, ugiętych pod cudacznych kątem piór. Inny pióropusz, jak u liniejącego pawia, zwisa na długość ludzkiego ramienia, ciągnąc za sobą kłęby na wpół przezroczystego dymu.
Charakter: Z tej racji, że nic nie mówi, chociaż udaje mu się wydawać odgłosy zadowolonego kota lub nucenie radosnego dziecka, sprawia, że jest nader rozkoszny i milusiński. Wierny, nie opuszcza właściciela aż do jego śmierci. Zaciekle przeciwstawia się narzucanym zmianom, do których nie jest w stanie zbyt szybko się dostosować. Mimo iż właśnie nie posiada rozwiniętych strun głosowych, to, co chce przekazać, jest zwykle klarowne i w pełni zrozumiałe, gdy wspomaga się adekwatnymi do sytuacji gestami.
Historia: - Dziecko, czas, żeby przekazać ci mojego Ducha Stróża.
- Ale mamo, ja już jednego znalazłam!
Kobietę szczerze zaskoczył widok wskakującego na bark skrzydlatego fenka, który próbował teatralnie odgonić się od dymu, który sam z siebie "wydzielał". Spojrzała się na swojego, imieniem Benke, i znów na córkę przyozdobioną cudacznym znaleziskiem.
- Fajny jest, nie?
- Gdzie go znalazłaś?
- Uhm, nieopodal tej topoli, gdzie urwane są druty. Wiesz, tam gdzie najbliższe pastwisko się rozpościera...
- I?
- Nie wiem... Wiem tyle, że błąkał, ale nie chciał ceremonii odsyłania.
Matka pochyliła się nad fenkiem.
- Nie ma Szamana, któremu towarzysz?
Fenek pokręcił swoim drobnym łebkiem.
- A miałeś?
Teraz potwierdzenie. Kobieta westchnęła smutno.
- Nie chcesz wracać do Króla Duchów?
Znowu zaprzeczenie.
- No to, Faíyho, zdobyłaś naprawdę wartościowego towarzysza.

Informacje dodatkowe:  
» w formie hitodamy wygląda jak spójna kuleczka dymu
» Layv w złości woła na niego Licho lub Feni
» imię pochodzi od demona z mitologii węgierskiej "Fene", odpowiedzalnego za powstawanie chorobów nowotworowych

Medium: Orientalna fajka ze srebra do tytoniu
#2
Akcept
[Obrazek: 7S4CB30.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości